Jezus jest światłością pochodzącą z nieba, od Boga Ojca. Przyszedł na świat po to, aby ludzkość nie trwała dłużej w ciemnościach grzechu i zła. Przyjęcie Jezusa jest koniecznością, by doświadczyć wolności i nasycić się światłem, które daje nadzieję i nadaje sens ludzkiemu życiu. Niektórzy Żydzi odrzucili Jezusa, ponieważ nie pasował On do ich świata – obnażał ich chorą mentalność i mówił o sobie, że jest Synem Bożym.
Czytając Ewangelię w ostatnich dniach, widzimy, jak narasta napięcie między Jezusem a Żydami. Są oni przekonani, że walka z Jezusem jest obroną ich religii i wyrazem wierności Bogu. Tymczasem w rzeczywistości odrzucają Boga, sądząc, że działają w Jego obronie. Ta duchowa ślepota może dotknąć również każdego z nas. Jeśli uparcie trwamy przy własnych wyobrażeniach, a nasze serce zamykamy na działanie Ducha Bożego, może się okazać, że nasza postawa nie ma nic wspólnego z prawdziwą wiernością Bogu.
Uważajmy, czego słuchamy i komu wierzymy. Jezus zapowiadał, że pojawi się wielu fałszywych proroków, którzy będą pięknie przemawiać w Jego imieniu, ale w rzeczywistości będą zwodzić ludzi i odciągać ich od Boga. Musimy być ostrożni i czujni, nie przyjmować bezkrytycznie nowości, które nie znajdują potwierdzenia w Biblii. Studiujmy Słowo Boże, niech stanie się ono dla nas pierwszym i najważniejszym źródłem rozwoju naszej wiary.